Biała Góra, Żarnowa i... kilka innych górek

7.08.2010

Wyjechałem z domu trochę wcześniej niż zwykle i kręciłem rekreacyjnym tempem przez miasto. Gdy dojechałem na planty jeszcze nikogo nie było. Pierwszy zjawił się Artur, póżniej Włochaty, Paweł i Miciu. Po chwili ustaleń ruszyliśmy w stronę Czudca. Po drodze zaliczyliśmy na rozgrzewkę podjazd szutrem. Mocno dzisiaj grzało. W Czudcu kilkanaście minut odpoczynku i pokręciliśmy dalej asfaltem aż do Nowej Wsi, gdzie rozpoczął się wymagający podjazd - na początku betonowymi płytami, następnie drogą pomiędzy polami. Dotarlismy na Białą Górę. Widoczność dzisiaj była dobra więc można było podziwiać krajobrazy. Drugim dzisiejszym celem był stok w Strzyżowie, na którym posiedzieliśmy trochę i pomknęliśmy szybkim zjazdem do miasta. Na obrzeżach Strzyżowa jest tunel kolejowy z czasów II wojny. Okazało się, że jest otwarty ale pani przed tunelem powiedziała nam, że z drugiej strony wyjście jest zamknięte. Tak więc nie skróciliśmy sobie drogi i trzeba było wspinać się podjazdem na drugą stronę wzniesienia. Za miastem czekał nas najbardziej wymagający dzisiaj podjazd w Żarnowej. Ze szczytu rozpościerał się widok na Rzeszów, odpoczęliśmy chwilę pod drzewkiem i ruszyliśmy znów do Czudca. Po drodze zaliczyliśmy leśny, asfaltowy i szutrowy zjazd. Spotkaliśmy kilku bikerów zmieniających dętkę, póżniej już w Rzeszowie spotkaliśmy ich jeszcze raz - poinformowali nas, że w dętce było 8 kolców z gałęzi akacji. Droga powrotna minęła szybko: Czudec, ostatni podjazd na Grochowiczną, szybki, techniczny zjazd ze szczytu, Boguchwała i wzdłuż zalewu do domu. 




1 komentarze:

  1. Publikuj swoje teksty w wirtualnym Czasopiśmie tworzonym przez wszystkich Czytelników.

    Promuj swój blog lub pisz anonimowo.

    WIRTULANDIA.pl - czytamy, publikujemy, komentujemy - docieramy do wszystkich.

    Zapraszamy do wzięcia udziału w nowym projekcie.

    OdpowiedzUsuń na zawsze